Jerzy Dąbrówka
/jerzy
Demokratyzacja technologii - o transformującym trendzie #nocode
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Rozważasz naukę platformy nocode? Dziś piszę o tym jakie są plusy i minusy nauki Bubble oraz że moja pierwsza apka to była katastrofa.
Dlaczego Bubble?
Zanim zainwestujesz czas w naukę zapoznaj się z poniższymi punktami - warto mieć je w głowie podejmując inwestycję czasową w naukę rozwiązania.
Plusy:
Najbardziej dojrzała platforma (10 lat na rynku)
Bogata społeczność (forum bubble.io) oraz wiele grup specjalistycznych
Mnogość płatnych, zaawansowanych kursów
Rozszerzalność przez wstrzykiwanie CSS/JS
Idealny do budowania aplikacji webowych
Minusy:
Hosting na AWS w Stanach Zjednoczonych (jeśli rezydencja danych w EoG jest kluczowa, da się pozszywać rozwiązanie)
Brak przenaszalności aplikacji - jest ona ściśle związania z platformą
Jest możliwość stworzenia aplikacji natywnej na iOS/Android, ale jest to embed strony www opakowany w plik aplikacji - nie posiada wszystkich funkcji natywnych
Słabe SEO - nie jest to rozwiązanie idealne do budowania stron czysto contentowych - tu liderem jest Webflow czy dobrze znany Wordpress
🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/
Lekcje Bubble
Pierwsze korki polecam stawiać na stronie platformy. Bubble dostarcza bardzo prosty zestaw 12 lekcji dzięki którym w bezpiecznym środowisku jesteśmy prowadzeni za rękę. Lekcje trwają 3-5 minut i są zaprojektowane tak by wykonać je później drugi raz.
Z jednej strony byłem zachwycony i gdy czerwona strzałka ci pokazuje co kliknąć - wszystko jest trywialne. Gdy chciałem myślami wyprzedzić tok kursu - czułem się jak baran. Ale to kapitalna rozgrzewka która oswaja z interfejsem i głównymi konceptami Bubble. Moim zdaniem najlepszy onboarding wśród platform nocode!
Po dwukrotnym ukończeniu lekcji postanowiłem sam zbudować aplikację todo bez pomocy strzałek. Dla mnie to był ważny moment by sprawdzić, czy bez wspomagania też potrafię osiągnąć założony cel. Jeśli będzie trzeba wrócić do tej lekcji by przypomnieć sobie jak rozwiązać konkretny problem - świetnie, właśnie się uczysz!
Teraz masz trzy opcje
oglądanie tutoriali video - bubble oferuje ponad 100 krótki filmików z konkretnymi poradami. https://bubble.io/videos
czytanie dokumentacji https://manual.bubble.io/
budowanie klonu popularnej strony https://bubble.io/how-to-build
Ja polecam ostatnią - budowanie. Uważam, że najlepiej uczymy się sami rozwiązując problemy, dlatego zachęcam do przejrzenia listy potencjalnych "klonów" i wybrania jednego. Moim wyborem było Duolingo. Do pozostałych zasobów wracałem gdy nie łapałem jakiegoś konceptu - zazwyczaj wygooglanie frazy "how to ... in bubble" zwracało filmik lub link do dokumentacji.
Moja pierwsza aplikacja to była kompletna katastrofa!
Nie miałem pojęcia co się dzieje, interfejs składał się z lewitujących bloków a sam quiz zawsze zwracał poprawną odpowiedź :D Niemniej to wystarczyło bym był tak podekscytowany platformą, że rzuciłem się na następny klon.
Więc nie przejmuj się, tylko zacznij budować!
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Budowanie produktu jest trudne a budowanie przed publicznością brzmi już strasznie - po co to sobie jeszcze komplikować?
🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/
Budowanie produktów czy rozwiązań to coś co zazwyczaj robimy w ukryciu. Wielkie korporacje mają swoje działy Reaserch and Development. Każdy kto chcę z taką korporacją cokolwiek zrobić dostaje do podpisania NDA bo jest to bardzo ważna firma i tworzy bardzo innowacyjne rozwiązania.
Po drugiej stronie są startupy - które przysłowiowo powstawały w garażu - bojąc się, że ich innowacyjny pomysł zostanie skopiowany przez potężną firmę która dzieli i rządzi atakowanym przez startup rynku.
Czy musi tak być? Otóż ostatnio na popularności zyskuje trend #buildinpublic - co oferuje?
✔️ Wiarygodność - szczere i autentyczne opisy wyzwań z którymi się zmagasz pomogą Ci zbudować wizerunek solidnej osoby. Efekt aureoli sprawia, że część pozytywnych emocji zostanie przeniesiona na Twój produkt.
✔️ Market fit - otwierasz się na dyskusję ze swoją publicznością dzięki czemu możesz usłyszeć interesujące informacje zwrotne które pomogą Ci dostosować produkt do potrzeb grupy docelowej.
✔️ Zaangażowanie - budując narracje przyciągasz osoby zainteresowane Twoją historią i w naturalny sposób budujesz ich więź i lojalność z Tobą i twoim rozwiązaniem
✔️ Budowanie zwyczaju - publiczne zobowiązanie jest świetnym sposobem na motywowanie siebie do regularnej pracy. Każdy twórca przechodzi ciężkie chwile - świadomość, że jest grupa osób przed którą zadeklarowało się jakiś efekt jest stymulująca.
Minusy budowania przed publicznością które warto mieć w głowie: możesz faktycznie zdradzić zbyt wiele, sam proces dzielenia się wiedzą i swoją historią kosztuje twój czas - czyli najważniejszy zasób bootstrappera; jest też wyzwaniem dla osób które nie lubią być w centrum uwagi.
Parę porad:
✔️ Bądź szczery, #buildinpublic to nie ma być festiwal sukcesów. Celebruj nawet drobne sukcesy ale nie unikaj pisania o niepowodzeniach. Wielu z nas kibicuje "słabszej drużynie".
✔️ Dziel się procesem jak rozwiązałeś dany problem - dostarczysz wartość czytelnikom.
✔️ Podziel się roadmapą - pokaż czytelnikim jakie masz cele i rozliczaj się z nich gdy przyjdzie pora. To też dobra okazja by zbadać czy Twoje plany rezonują z Twoim audytorium.
Teoria jest spoko, ale ja zawsze muszę zobaczyć jak się to przekłada na działanie praktyczne, dlatego za tydzień przejdziemy przez konkretny przykład.
🟡 A ty znasz jakiś startup który jest prowadzony w tym duchu? Podziel się w komentarzu - zwłaszcza jeśli jest polski - bo ja żadnego nie znalazłem.
🟡 Jeśli podobał Ci się ten wpis, możesz mnie wynagrodzić zastrzykiem dopaminy dodając mnie do obserwowanych i wciskając 🔔 na moim profilu 😂
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Z końcem lipca kończy się moja przygoda w Chmurze Krajowej. Dlaczego po ponad trzech latach odszedłem z dobrze płatnej pracy? Powodów było parę...
🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/
Po latach prowadzenia produktu w Wirtualnej Polsce - która ukształtowała mnie menadżersko, czego nigdy Krzyśkowi, Michałowi i Jackowi nie zapomnę - odszedłem z myślą, że nie chce już pracować w mediach. Chciałem się nauczyć czegoś nowego. Dołączyłem do kropo-startupu jakim była Chmura Krajowa.
Startupu - bo szukała swojego market fit, walidowała pomysły i dynamicznie się dostosowywała do potrzeb rynku. Zawodowo przez te trzy lata pełniłem wiele różnych ról i to było fantastyczne. Korpo - bo jest to inicjatywa zamknięta w korporacyjnych usztywniających ramach Spółek założycielskich.
Trzy zawodowe lekcje które najbardziej doceniam po tych trzech latach to:
1/ Model sprzedaży usług profesjonalnych - wcześniej kompletnie mi obcy. Sprzedawanie ludzi na projekt lub całych projektów. Bardzo praktyczna wiedza którą zacząłem wykorzystywać w swojej kiełkującej karierze #nocode
2/ ISV - miałem okazje rozmawiać z dziesiątkami firm dostarczających rozwiązania SaaS. To było szalenie motywujące i inspirujące. Jest tyle kapitalnych rozwiązań o których jeszcze nie słyszeliście - przed nami piękne czasy! A rozwiązania #nocode wykładniczo zwiększą ich liczbę w nadchodzącej dekadzie.
3/ Chmura - last but not least. Szybko stałem się neofitą chmurowym - nie wyobrażam sobie dziś przedsiębiorcy który chce świadczyć rozwiązanie w internecie i zaczyna business plan od zakupu serwerów. Jeśli zastanawiasz się, czy chmura jest dobrym rozwiązaniem dla Ciebie - chętnie pomogę zrobić listę pros and cons.
Niemniej w obszarze chmury odniosłem wrażenie, że nauczyłem się wszystkiego czego chciałem się nauczyć. Po latach pracy z produktami SaaS miałem problem by pokochać tak odhumanizowany produkt jakim jest cloud computing. To trochę jak sprzedaż prądu albo wody w kranie. Nie miałem więc motywacji by zgłębiać arkana deploymentu autoskalowalnych node'ów Kubernetesowych w modelu Infrastructure as a Code. Not my jam.
Najmocniejszym bodźcem była pandemia - która pokazała, że praca zdalna jest możliwa (byłem wcześniej sceptykiem). Uznałem, że następna przygoda jaką chcę rozpocząć będzie oderwana od fizycznej lokalizacji oraz sztywnego grafiku. O tym jak dojrzewałem do nowej ścieżki piszę we wpisie Jak nie zostałem founderem - https://jerzydabrowka.substack.com/
Chmurze Krajowej dziękuję za piękne trzy lata - to była fantastyczna przygoda. Przede mną nowa, ekscytująca podróż która już zaowocowała LITERALNIE dziesiątkami nowych kontaktów, rozmów i ciekawych tematów - dawno nie byłem tak podekscytowany jutrem!
Chcesz porozmawiać się jak nocode wykorzystać w Twoim pomyśle? Zapraszam!
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Nie znając platformy nocode Adalo potrafiłem stworzyć natywną 📱aplikację mobilną rozwiązującą problem klienta... w trzy godziny 💁
🖼️ Ten wpis zawiera parę ilustracji których nie mogę dodać na Linkedin - pełna wersja na blogu (link na końcu wpisu) lub w newsletterze.
🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc postanowiłem zacząć newsletter. Jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/
Zadanie
Klient posiada sklep w którym ma dane dotyczące sprzedaży jego Partnerów handlowych. Chce dostarczyć im natywną aplikację mobilną dzięki której będą wiedzieli o nowej sprzedaży. Ze względu na okres wakacyjny był niedostępny a ja chciałem sprawdzić czy inna platforma nocode pomoże mi zaspokoić powyższe wymagania.
Do wykonania Proof of Concept wybrałem Adalo. Dzięki #Adalo można generować natywne aplikacje mobilne #nocode. Nie miałem wcześniej okazji pracować z tą platformą - uznałem, że to dobra okazja.
Krok 1
Zacząłem od zbudowania atrapy systemu Klienta. Wykorzystałem do tego aplikację #bubble w której ustawiłem bazę oraz API które będzie wysyłało powiadomienie.
Do tego prosty interfejs z guzikiem "Generuj" - który zapisywał zamówienie i uruchamiał powyższe API.
Krok 2
Adalo wystawia endpoint API dla każdej stworzonej tabeli i generuje bardzo schludną dokumentację. Na przykładzie poniżej "Notification from Bubble" to nazwa stworzonej tabeli - jak widać z literówką 😅
Ta tabela nie była potrzebna by spełnić wymagania klienta, ale uznałem, że fajnie w aplikacji wyświetlać te powiadomienia.
System powiadomień jest natomiast zintegrowany z platformą, więc nie trzeba konfigurować zewnętrznych usług jak OneSignal. Wystawiony jest endpoint API. Link do dokumentacji Powiadomień.
Adalo posiada tryb preview - czyli emulator aplikacji, dzięki czemu możemy sprawdzać działanie jej bez długotrwałego procesu budowania pakietu. Niestety by testować pushe trzeba opublikować aplikacje.
Krok 3
Miałem już skonfigurowany Apple Developer Account - wykonałem pozostałe kroki instrukcji i mogłem pobrać aplikację via Testflight! Adalo bardzo dokładnie opisuje to krok po kroku tutaj. Opublikowana aplikacja nie oznacza, że trzeba ją wrzucić do sklepu. W zasadzie to cieszyłem się, że przećwiczyłem tworzenie grup testowych w Testflight.
Krok 4
Naciśnięcie guzika pomyślnie uderzało w endpoint - zapisywałem te dane w bazie by móc je wyświetlić w aplikacji oraz wyświetlałem powiadomienie użytkownikowi. Sukces!
Wnioski
Oczywiście to tylko proof of concept - do pełnej aplikacji droga dłuższa, ale byłem miło zaskoczony, że bez znajomości platformy w parę godzin potrafiłem zrealizować cel biznesowy klienta.
Nie chciałbym oceniać Adalo po paru godzinach ale to zrobię - wygląda to na bardzo zgrabne narzędzie do tworzenia frontendu - gdy jednak starałem się zbudować jakąś logikę biznesową w samej aplikacji to, przyzwyczajony do mnogości operatorów dostępnych w bubble, byłem zawiedziony. Teraz w wolnych chwilach adaptuje inną aplikację bubble by funkcjonowała jako backend dla Adalo - zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Szczerze mówiąc pomysły które można znaleźć w internecie to marny clickbait. Receptą na SaaS jest Twoje doświadczenie w danej dziedzinie. Kluczowa jest identyfikacja problemy a następnie sprawna walidacja. Dlatego mnie bardziej inspirują przykłady niż "pomysł na biznes".
Jako, że zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą to postanowiłem zacząć newsletter. Jeśli ciekawią cie demokratyzujące technologię megatrendy, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/
Micro Saas to rozwiązanie biznesowe które skupia się na potrzebie niszy - wąskiej grupy użytkowników. Jest prowadzone przez jedną osobę lub mały zespół.
Poprzez lepsze dopasowanie oferuje skuteczniejsze rozwiązywanie problemów. Zobrazujmy to w ten sposób: jeśli w firmie jest dziesięciu pracowników którym można zaoszczędzić parę godzin w miesiącu przez wykorzystanie SaaSowego rozwiązania to może okazać się, że opłata miesięczna 29 USD po prostu bardziej się firmie opłaca.
Czasami ta wartość wynika z kosztu dostosowywania ogólnego, horyzontalnego rozwiązania - jak jakiś duży CRM, który nie przewiduje use case'u wykorzystywanego w firmie i każdy korzystający musi wykonywać szereg dodatkowych, zbędnych kroków - takie rationale stoją za micro i #verticalsaas.ami
Przed popularyzacją #nocode Micro SaaS to był idealny model dla developerów. Dziś platformy takie jak #bubble czy #webflow pozwalają na budowanie rozwiązań osobom które nie mają technologicznego doświadczenia ale są bliżej faktycznych problemów które chcą rozwiązać.
Ostatnią, bardzo dla mnie ważną, charakterystyką Micro SaaSów jest business sustainability > growth. To duzy wyróżnik względem tradycyjnych startupów, zwłaszcza tych finansowanych przez VC.
Parę przykładów Micro SaaSów:
Tally.so to alternatywa dla Typeform - popularnej aplikacji do budowania formularzy internetowych. #Bootstrap.owany dwa lata temu przez dwójkę założycieli niedawno osiągnął 20 tys USD MRR (Monthly Recurring Revenue).
Bannerbear pomaga generować obrazki do SM. Przykład #openstartup w którym można kluczowe metryki oglądać - obecnie na 40 tys USD MRR -> https://www.bannerbear.com/open/
Karma bot to chatbot poprawiający morale w firmie. Obecnie na 28 tys USD MRR - https://www.indiehackers.com/product/karmabot/revenue
Jako ciekawostka na stronie Miro opisany jest Case tworzenia założeń https://miro.com/blog/karma-bot-product-development/
InfluenceKit narzędzie oferujące raporty w czasie rzeczywistym dla kampanii influancerów w Social Media. Na początku 2021 przekraczał 13 tys USD MRR
HYPEFURY tym razem pomagający tworzyć content i budować społeczność na Twitterze. Pod koniec 2021 roku przekraczający 24 tys USD MRR
Nocode otwiera przed pomysłowymi ludźmi szanse na zbudowanie własnego, kieszonkowego Micro Saasa. Na co czekasz? :)
Jerzy Dąbrówka
4y ago
Citizen Developer w firmie
Najpopularniejsza definicja #CitizenDeveloper'a umieszcza go w firmie i opisuje przez pryzmat działania organizacji.
Citizen Developer to osoba która tworzy głównie rozwiązania biznesowe, zazwyczaj dla siebie lub swojego zespołu, używając szerokiego wachlarza dostępnych narzędzi internetowych (Google Workspace, Trello, Slack etc.). Mówi się, że jest "biznesowym technologiem" - co oznacza, że lewaruje swoją eksperckość technologiczną znajomością rozwiązań #nocode / #lowcode przez co drastycznie zwiększa produktywność swoją oraz zespołu.
“You don’t want to be caught up in spending your scarce resources on what is essentially something that can be available as a commodity. You want to bring in the commodity, and build your own IP,” Satya Nadella, CEO of Microsoft
Z punktu widzenia organizacji benefity są klarowne: Z jednej strony nie angażuje wyspecjalizowanych zespołów zdolnych tworzyć rozwiązania cutting edge które mogą być obiektywnym wyróżnikiem na danym rynku. Z drugiej - eliminuje komunikacyjny waste wynikają z zarządzania projektem rozwojowym składającym się z wielu zespołów i ról. Citizen Developer wie czego potrzebuje, nie musi tego tłumaczyć, dokumentować etc. Tworzy rozwiązanie.
"By 2023, the number of active citizen developers at large enterprises will be at least four times the number of professional developers" - Gartner, Future of Applications: Delivering the Composable Enterprise
Citizen Developer. Soloprenuer. Indie Hacker.
Ja lubię na tę rolę patrzeć szerzej - przez pryzmat bardziej społeczny - i osadzam ją w kontekście creators economy. W części o demokratyzacji technologii pisałem o czynnikach - od chmury, przez popularyzacje API driven development po platformy nocode - znacznie zmniejszających barierę wejścia w świat tworzenia aplikacji pozwalając dużej grupie ekspertów dziedzinowych zaangażować się bezpośrednio w budowanie rozwiązań.
De facto w tym ujęciu Citizen Developer to przedsionek do zostania #solopreneur'em czy #indiehacker'em - czyli osobą która wykorzystuję swoją wiedzę domenową do rozwiązania jakiegoś problemu w znanej sobie dziedzinie.
Tworzenie technologicznych rozwiązań nigdy nie było tak proste.
Myślę, że to wspaniała nowina dla pasywnych i aktywnych członków tego trendu. Pierwsi skorzystają na mnogości detalicznych, dopasowanych do potrzeb rozwiązań. Drudzy - bo będą mogli przejąć kontrolę na swoim życiem zawodowym i realizować swoje pasje.
Do poczytania:
O demokratyzacji technologii: https://typeshare.co/jerzy/posts/-N4RsYgIS_JfL5A6LQfK
O Citizen Developer: https://medium.com/mendix/the-future-depends-on-the-rise-of-the-citizen-developer-6cf3d4cd6783
https://www.gartner.com/en/information-technology/glossary/citizen-developer
https://www.dronahq.com/citizen-development/
https://robonomika.pl/citizen-developer-zawod-rola-pomysl-na-kariere


