Jerzy Dąbrówka

/jerzy

Jerzy Dąbrówka

Demokratyzacja technologii - o transformującym trendzie #nocode

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Aplikacje bez kodowania w Liceum!
Jerzy Dąbrówka

Dziś chciałbym się podzielić wspaniałą nowiną - od września będę miał przyjemność uczyć nocode w warszawskim liceum.

Bardzo mi na tym zależało, bo szczerze wierzę, że #nocode to trend demokratyzujący technologię - dlatego marzę, by każdy dzieciak miał okazje go poznać. Szansę tę zawdzięczam Maćkowi Remiszewskiemu który w zasadzie wpadł na ten pomysł i zaproponował mi to szaleńcze wyzwanie oraz p. Dyrektor liceum Bednarska Szkoła Realna która uwierzyła w mój naszkicowany na kolanie program zajęć i zaprosiła do grona nauczycieli.

Bednarska Szkoła Realna

Moja ocena polskiego publicznego systemu nauczania jest negatywna tym bardziej się cieszę, że będę miał okazję pracować w Bednarskiej Szkole Realnej. Czym są szkoły realne? Jak czytamy na stronie liceum:

Powołane w połowie XVIII wieku pierwsze szkoły realne kładły nacisk na “…kształcenie w dziedzinach praktycznych, mających przydać się uczniom w życiu…”, które jednocześnie “…miało być zajmujące i interesujące dla uczniów…”. Definicja słownikowa mówi, że była to “dawna szkoła średnia z przewagą przedmiotów matematyczno-przyrodniczych”. Dziś określenie to możemy odczytywać, jako wzywające do odnoszenia treści i form nauczania do rzeczywistych potrzeb kraju i obligujące do rozwijania u uczniów realnych umiejętności przydatnych w życiu zawodowym.

Plan lekcji

Program zajęć który przygotowuję to trochę bolid budowany podczas wyścigu ale już wiem, że chcę przedstawić dwa wątki:

  • budowanie aplikacji w Bubble - na to poświęcę połowę czasu. Chciałbym, by uczennice i uczniowie zbudowani 3-4 funkcjonujące prototypy

  • zestaw narzędzi solopreneura - czyli przegląd około 15 różnych platform nocode które przyspieszają rozwiązywanie problemów i budowanie produktów

Zakładam, że zajęcia będą praktyczne - nie przygotowuję instrukcji krok po kroku jak coś zrobić. Każde z narzędzi którego będziemy się uczyli ma swoje zestawy onboardingowe - lepsze lub gorsze - uważam, że umiejętność przyswajania i uczenia się w takich warunkach jest wartością samą w sobie.

Po około trzech miesiącach delektowania się smakami różnych nocode'owych narzędzi przejdziemy do grande finale - zbudowania własnego narzędzia / produktu internetowego. Myślę, że nie powstrzymam się by chwalić się tutaj kolejnymi postępami.

Skalowanie

W ten sposób mogę pokazać nocode garstce dzieci. Jak sprawić, by zwiększyć tę liczbę?

Planuję przygotować precyzyjny skrypt 2-4 lekcji dla nauczycieli informatyki którzy nie znają nocode. By to zrobić dobrze chcę usłyszeć pytania grupy, zobaczyć gdzie są wątpliwości z którymi laik może mieć problem.

Jeśli znasz nauczyciela informatyki który chciałby rzucić okiem na taki skrypt by go skomentować i lepiej przygotować do szerszego wykorzystania - odpisz na tego maila!

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

O tym jak zmienia się percepcja gdy możesz zbudować prawie wszystko
Jerzy Dąbrówka

Twój pomysł jest nic nie warty, liczy się tylko wykonanie. Przez wiele lat to było moje podejście - co się zmieniło?

Ideas are cheap

"Ideas are cheap. Ideas are easy. Ideas are common. Everybody has ideas. Ideas are highly, highly overvalued. Execution is all that matters" - powiedział Casey Neistat. I bardzo długo uważałem tak samo. Do czasu poznania rozwiązań nocode - które umożliwiają w bardzo szybki sposób zbudowanie prototypu i sprawdzenie swojego pomysłu.

Czy uważam, że wykonanie nie jest kluczowe - absolutnie nie, być może jeszcze bardziej zostałem utwierdzony w tym przekonaniu. To co się zmieniło to konstatacja, że w budowaniu produktu nie powinniśmy zaczynać od "pomysłu" a od "problemu".

Problem is the key

"Bzdura" - powiesz - "Pomysłem może być problem!". Lub odwrotnie, nie w tym rzecz. To prawda. Mi chodzi o kontekst powstania tej potrzeby. "Pomysły" są kreatywne, wewnętrzne; "problemy" są faktyczne i namacalne. Dlatego lepiej skupić się na szukaniu problemów. Dopiero ich rozwiązanie może być pomysłem wartym realizacji.

Nocode sprawił, że prawie każdy pomysł można zrealizować, przetestować. A więc ten krok "wykonania" stał się dużo prostszy.

Gdy ta brama się otwiera zaczynasz zastanawiać się - okej, ale czy to naprawdę ma sens? Pojawiają się kolejne wyzwania - jak zdobyć pierwszego użytkownika, jak wypromować to rozwiązanie... nagle ten pomysł przestaje być tak atrakcyjny.

Konkludując - o ile pomysły faktycznie nie są wiele warte - to ciekawy problem jest na wagę złota! A rozwiązywanie problemów wydaje się być wręcz przyjemnością mając współczesne narzędzia dzięki którym można szybko iterować i zbierać informacje zwrotne.

Uważam też, że jest to ukryta moc nocode o której się nie mówi wiele - pozwala budując produkty przenieść dużą część skupienia z kwestii technicznych na biznesowe, takie jak walidacja potrzeby czy dystrybucja.

Sky is the limit

Przyznam - ja się tym zachłysnąłem możliwością zbudowania dowolnej rzeczy. Dlatego zdecydowałem się zacząć swoją podróż nocode od realizowania pomysłów innych. I jest w tym coś wyzwalającego - po dekadzie odpowiadania za produkt miło jest usiąść i po prostu robić fajne rzeczy nie dokonując w głowie tych produktowych potyczek za i przeciw sensowności danej funkcji.

Pozwala mi to też poświęcić więcej uwagi mojej misji demokratyzowania technologii poprzez pokazywanie rozwiązań #nocode. Dziś dla mnie to jest ten atrakcyjny "problem" - to, że ludzie nie wiedzą jak sprawnie można dziś budować technologiczne produkty!

Cała nadzieja w Tobie!

A czy Ty masz pomysł na aplikację która chodzi po twojej głowie od miesięcy? Co Cie powstrzymuje od zbudowania prototypu i zostania internetowym twórcą?

Ankieta:

Co Cie powstrzymuje od zbudowania prototypu?

Nie mam pomysłu

Nie mam czasu

Nie wiem jak go zbudować

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Bubble - Jak wyglądają pierwsze kroki?
Jerzy Dąbrówka

Rozważasz naukę platformy nocode? Dziś piszę o tym jakie są plusy i minusy nauki Bubble oraz że moja pierwsza apka to była katastrofa.

Dlaczego Bubble?

Zanim zainwestujesz czas w naukę zapoznaj się z poniższymi punktami - warto mieć je w głowie podejmując inwestycję czasową w naukę rozwiązania.

Plusy:

  • Najbardziej dojrzała platforma (10 lat na rynku)

  • Bogata społeczność (forum bubble.io) oraz wiele grup specjalistycznych

  • Mnogość płatnych, zaawansowanych kursów

  • Rozszerzalność przez wstrzykiwanie CSS/JS

  • Idealny do budowania aplikacji webowych

Minusy:

  • Hosting na AWS w Stanach Zjednoczonych (jeśli rezydencja danych w EoG jest kluczowa, da się pozszywać rozwiązanie)

  • Brak przenaszalności aplikacji - jest ona ściśle związania z platformą

  • Jest możliwość stworzenia aplikacji natywnej na iOS/Android, ale jest to embed strony www opakowany w plik aplikacji - nie posiada wszystkich funkcji natywnych

  • Słabe SEO - nie jest to rozwiązanie idealne do budowania stron czysto contentowych - tu liderem jest Webflow czy dobrze znany Wordpress

🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/

Lekcje Bubble

Pierwsze korki polecam stawiać na stronie platformy. Bubble dostarcza bardzo prosty zestaw 12 lekcji dzięki którym w bezpiecznym środowisku jesteśmy prowadzeni za rękę. Lekcje trwają 3-5 minut i są zaprojektowane tak by wykonać je później drugi raz.

Z jednej strony byłem zachwycony i gdy czerwona strzałka ci pokazuje co kliknąć - wszystko jest trywialne. Gdy chciałem myślami wyprzedzić tok kursu - czułem się jak baran. Ale to kapitalna rozgrzewka która oswaja z interfejsem i głównymi konceptami Bubble. Moim zdaniem najlepszy onboarding wśród platform nocode!

Po dwukrotnym ukończeniu lekcji postanowiłem sam zbudować aplikację todo bez pomocy strzałek. Dla mnie to był ważny moment by sprawdzić, czy bez wspomagania też potrafię osiągnąć założony cel. Jeśli będzie trzeba wrócić do tej lekcji by przypomnieć sobie jak rozwiązać konkretny problem - świetnie, właśnie się uczysz!

Teraz masz trzy opcje

Ja polecam ostatnią - budowanie. Uważam, że najlepiej uczymy się sami rozwiązując problemy, dlatego zachęcam do przejrzenia listy potencjalnych "klonów" i wybrania jednego. Moim wyborem było Duolingo. Do pozostałych zasobów wracałem gdy nie łapałem jakiegoś konceptu - zazwyczaj wygooglanie frazy "how to ... in bubble" zwracało filmik lub link do dokumentacji.

Moja pierwsza aplikacja to była kompletna katastrofa!

Nie miałem pojęcia co się dzieje, interfejs składał się z lewitujących bloków a sam quiz zawsze zwracał poprawną odpowiedź :D Niemniej to wystarczyło bym był tak podekscytowany platformą, że rzuciłem się na następny klon.

Więc nie przejmuj się, tylko zacznij budować!

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Budowanie przed publicznością w praktyce
Jerzy Dąbrówka

Dziś o tym jak legenda micro SaaSów korzysta z #buildinpublic

🏄 Tekst zawiera wiele ilustracji czego nie doświadczysz na Linkedin - pełna wersja w newsletterze - jerzydabrowka.substack.com

Tydzień temu pisałem o tym czym jest #buildinpublic, oraz o zaletach i wadach tej filozofii budowania produktów. Dziś na konkretnym przykładzie pokażę jak taki proces może wyglądać.

Jest pewnie wiele ciekawych twórców którzy dzielili się z szerszą publicznością swoją drogą. Do mnie szczególnie przemówiła historia legendarnego twórcę micro SaaSów - Pietera Levelsa - znanego najbardziej jako twórca otwartego startupy RemoteOK, ale będzie to tekst o innym jego produkcie - Hoodmaps.

Pieter zidentyfikował następujący problem - podróżując do nowego miasta nie wiadomo które miejsca są turystyczne a które pokazują autentyczną kulturę danego miejsca. W 2015 roku dla koleżanki narysował mapę Amsterdamu pokazująca obszary które są autentycznie holenderskie.

Postanowił stworzyć aplikacje w której ludzie mogą rysować takie mapy a wypadkowa ich twórczości będzie wyświetlana użytkownikom. Jeśli pięć osób określi dany obszar jako turystyczny ale osiem jako hipsterski - zostanie wyświetlony jako ten drugi.

Ostatniego dnia marca 2017 roku rozpoczął prace nad swoim pomysłem i od pierwszego dnia postanowił dokumentować swoją podróż na Twitchu streamując na żywo jak programuje. Nawiasem mówiąc jest to dosyć ekstremalne podejście do koncepcji #buildinpublic i jeśli nie masz smykałki do wystąpień live nie sugeruję takiego rozpoczęcia przygody z tą filozofią.

Tak czy inaczej, dzień po dniu Pieter opisywał co zrobił, z jakimi wyzwaniami się zmagał, dzielił się rozwiązaniami. Na przykład jak negocjował cenę domeny hoodmaps.com - Pieter jest zwolennikiem domen dot com - ma zresztą empiryczne potwierdzenie na to, że są skuteczniejsze na podstawie eksperymentów na swoich stronach.

Innym razem dawał wskazówki jak skonstruować opis swojego produktu tak, by dobrze rezonował z użytkownikami Product Hunt - popularnego serwisu na którym twórcy ogłaszają dumnie swoje dzieła. Taki Wykop dla produktów.

Innym razem opisał jak jego serwer nie wytrzymał napływu użytkowników z reddita.

Czy namawiam do takiego podejścia do #buildinpublic - nie.

Niemniej jest coś wciągającego w czytaniu takiej historii. A warto zwrócić uwagę, że uporządkowany korporacyjny świat ma swój format który zaspokaja tę potrzebę - Case Study, czyli ugrzeczniony, łatwostrawny tekst który ma pokazać w jak błyskotliwy sposób dana firma rozwiązała dany problem. Oznacza to, że jest popyt na te historie.

#buildinpublic to pojemny format - od Ciebie zależy jak go wykorzystasz.

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

#buildinpublic - czym jest i dlaczego warto?
Jerzy Dąbrówka

Budowanie produktu jest trudne a budowanie przed publicznością brzmi już strasznie - po co to sobie jeszcze komplikować?

🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/

Budowanie produktów czy rozwiązań to coś co zazwyczaj robimy w ukryciu. Wielkie korporacje mają swoje działy Reaserch and Development. Każdy kto chcę z taką korporacją cokolwiek zrobić dostaje do podpisania NDA bo jest to bardzo ważna firma i tworzy bardzo innowacyjne rozwiązania.

Po drugiej stronie są startupy - które przysłowiowo powstawały w garażu - bojąc się, że ich innowacyjny pomysł zostanie skopiowany przez potężną firmę która dzieli i rządzi atakowanym przez startup rynku.

Czy musi tak być? Otóż ostatnio na popularności zyskuje trend #buildinpublic - co oferuje?

✔️ Wiarygodność - szczere i autentyczne opisy wyzwań z którymi się zmagasz pomogą Ci zbudować wizerunek solidnej osoby. Efekt aureoli sprawia, że część pozytywnych emocji zostanie przeniesiona na Twój produkt.

✔️ Market fit - otwierasz się na dyskusję ze swoją publicznością dzięki czemu możesz usłyszeć interesujące informacje zwrotne które pomogą Ci dostosować produkt do potrzeb grupy docelowej.

✔️ Zaangażowanie - budując narracje przyciągasz osoby zainteresowane Twoją historią i w naturalny sposób budujesz ich więź i lojalność z Tobą i twoim rozwiązaniem

✔️ Budowanie zwyczaju - publiczne zobowiązanie jest świetnym sposobem na motywowanie siebie do regularnej pracy. Każdy twórca przechodzi ciężkie chwile - świadomość, że jest grupa osób przed którą zadeklarowało się jakiś efekt jest stymulująca.

Minusy budowania przed publicznością które warto mieć w głowie: możesz faktycznie zdradzić zbyt wiele, sam proces dzielenia się wiedzą i swoją historią kosztuje twój czas - czyli najważniejszy zasób bootstrappera; jest też wyzwaniem dla osób które nie lubią być w centrum uwagi.

Parę porad:

✔️ Bądź szczery, #buildinpublic to nie ma być festiwal sukcesów. Celebruj nawet drobne sukcesy ale nie unikaj pisania o niepowodzeniach. Wielu z nas kibicuje "słabszej drużynie".

✔️ Dziel się procesem jak rozwiązałeś dany problem - dostarczysz wartość czytelnikom.

✔️ Podziel się roadmapą - pokaż czytelnikim jakie masz cele i rozliczaj się z nich gdy przyjdzie pora. To też dobra okazja by zbadać czy Twoje plany rezonują z Twoim audytorium.

Teoria jest spoko, ale ja zawsze muszę zobaczyć jak się to przekłada na działanie praktyczne, dlatego za tydzień przejdziemy przez konkretny przykład.

🟡 A ty znasz jakiś startup który jest prowadzony w tym duchu? Podziel się w komentarzu - zwłaszcza jeśli jest polski - bo ja żadnego nie znalazłem.

🟡 Jeśli podobał Ci się ten wpis, możesz mnie wynagrodzić zastrzykiem dopaminy dodając mnie do obserwowanych i wciskając 🔔 na moim profilu 😂

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Z końcem lipca kończy się moja przygoda w Chmurze Krajowej. Dlaczego po ponad trzech latach odszedłem z dobrze płatnej pracy? Powodów było parę...

🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/

Po latach prowadzenia produktu w Wirtualnej Polsce - która ukształtowała mnie menadżersko, czego nigdy Krzyśkowi, Michałowi i Jackowi nie zapomnę - odszedłem z myślą, że nie chce już pracować w mediach. Chciałem się nauczyć czegoś nowego. Dołączyłem do kropo-startupu jakim była Chmura Krajowa.

Startupu - bo szukała swojego market fit, walidowała pomysły i dynamicznie się dostosowywała do potrzeb rynku. Zawodowo przez te trzy lata pełniłem wiele różnych ról i to było fantastyczne. Korpo - bo jest to inicjatywa zamknięta w korporacyjnych usztywniających ramach Spółek założycielskich.

Trzy zawodowe lekcje które najbardziej doceniam po tych trzech latach to:

1/ Model sprzedaży usług profesjonalnych - wcześniej kompletnie mi obcy. Sprzedawanie ludzi na projekt lub całych projektów. Bardzo praktyczna wiedza którą zacząłem wykorzystywać w swojej kiełkującej karierze #nocode

2/ ISV - miałem okazje rozmawiać z dziesiątkami firm dostarczających rozwiązania SaaS. To było szalenie motywujące i inspirujące. Jest tyle kapitalnych rozwiązań o których jeszcze nie słyszeliście - przed nami piękne czasy! A rozwiązania #nocode wykładniczo zwiększą ich liczbę w nadchodzącej dekadzie.

3/ Chmura - last but not least. Szybko stałem się neofitą chmurowym - nie wyobrażam sobie dziś przedsiębiorcy który chce świadczyć rozwiązanie w internecie i zaczyna business plan od zakupu serwerów. Jeśli zastanawiasz się, czy chmura jest dobrym rozwiązaniem dla Ciebie - chętnie pomogę zrobić listę pros and cons.

Niemniej w obszarze chmury odniosłem wrażenie, że nauczyłem się wszystkiego czego chciałem się nauczyć. Po latach pracy z produktami SaaS miałem problem by pokochać tak odhumanizowany produkt jakim jest cloud computing. To trochę jak sprzedaż prądu albo wody w kranie. Nie miałem więc motywacji by zgłębiać arkana deploymentu autoskalowalnych node'ów Kubernetesowych w modelu Infrastructure as a Code. Not my jam.

Najmocniejszym bodźcem była pandemia - która pokazała, że praca zdalna jest możliwa (byłem wcześniej sceptykiem). Uznałem, że następna przygoda jaką chcę rozpocząć będzie oderwana od fizycznej lokalizacji oraz sztywnego grafiku. O tym jak dojrzewałem do nowej ścieżki piszę we wpisie Jak nie zostałem founderem - https://jerzydabrowka.substack.com/

Chmurze Krajowej dziękuję za piękne trzy lata - to była fantastyczna przygoda. Przede mną nowa, ekscytująca podróż która już zaowocowała LITERALNIE dziesiątkami nowych kontaktów, rozmów i ciekawych tematów - dawno nie byłem tak podekscytowany jutrem!

Chcesz porozmawiać się jak nocode wykorzystać w Twoim pomyśle? Zapraszam!

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Nie znając platformy nocode Adalo potrafiłem stworzyć natywną 📱aplikację mobilną rozwiązującą problem klienta... w trzy godziny 💁

🖼️ Ten wpis zawiera parę ilustracji których nie mogę dodać na Linkedin - pełna wersja na blogu (link na końcu wpisu) lub w newsletterze.

🏄 Zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą więc postanowiłem zacząć newsletter. Jeśli ciekawią cie trendy demokratyzujące technologię, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/

Zadanie

Klient posiada sklep w którym ma dane dotyczące sprzedaży jego Partnerów handlowych. Chce dostarczyć im natywną aplikację mobilną dzięki której będą wiedzieli o nowej sprzedaży. Ze względu na okres wakacyjny był niedostępny a ja chciałem sprawdzić czy inna platforma nocode pomoże mi zaspokoić powyższe wymagania.

Do wykonania Proof of Concept wybrałem Adalo. Dzięki #Adalo można generować natywne aplikacje mobilne #nocode. Nie miałem wcześniej okazji pracować z tą platformą - uznałem, że to dobra okazja.

Krok 1

Zacząłem od zbudowania atrapy systemu Klienta. Wykorzystałem do tego aplikację #bubble w której ustawiłem bazę oraz API które będzie wysyłało powiadomienie.

Do tego prosty interfejs z guzikiem "Generuj" - który zapisywał zamówienie i uruchamiał powyższe API.

Krok 2

Adalo wystawia endpoint API dla każdej stworzonej tabeli i generuje bardzo schludną dokumentację. Na przykładzie poniżej "Notification from Bubble" to nazwa stworzonej tabeli - jak widać z literówką 😅

Ta tabela nie była potrzebna by spełnić wymagania klienta, ale uznałem, że fajnie w aplikacji wyświetlać te powiadomienia.

System powiadomień jest natomiast zintegrowany z platformą, więc nie trzeba konfigurować zewnętrznych usług jak OneSignal. Wystawiony jest endpoint API. Link do dokumentacji Powiadomień.

Adalo posiada tryb preview - czyli emulator aplikacji, dzięki czemu możemy sprawdzać działanie jej bez długotrwałego procesu budowania pakietu. Niestety by testować pushe trzeba opublikować aplikacje.

Krok 3

Miałem już skonfigurowany Apple Developer Account - wykonałem pozostałe kroki instrukcji i mogłem pobrać aplikację via Testflight! Adalo bardzo dokładnie opisuje to krok po kroku tutaj. Opublikowana aplikacja nie oznacza, że trzeba ją wrzucić do sklepu. W zasadzie to cieszyłem się, że przećwiczyłem tworzenie grup testowych w Testflight.

Krok 4

Naciśnięcie guzika pomyślnie uderzało w endpoint - zapisywałem te dane w bazie by móc je wyświetlić w aplikacji oraz wyświetlałem powiadomienie użytkownikowi. Sukces!

Wnioski

Oczywiście to tylko proof of concept - do pełnej aplikacji droga dłuższa, ale byłem miło zaskoczony, że bez znajomości platformy w parę godzin potrafiłem zrealizować cel biznesowy klienta.

Nie chciałbym oceniać Adalo po paru godzinach ale to zrobię - wygląda to na bardzo zgrabne narzędzie do tworzenia frontendu - gdy jednak starałem się zbudować jakąś logikę biznesową w samej aplikacji to, przyzwyczajony do mnogości operatorów dostępnych w bubble, byłem zawiedziony. Teraz w wolnych chwilach adaptuje inną aplikację bubble by funkcjonowała jako backend dla Adalo - zobaczymy co z tego wyjdzie.

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Szczerze mówiąc pomysły które można znaleźć w internecie to marny clickbait. Receptą na SaaS jest Twoje doświadczenie w danej dziedzinie. Kluczowa jest identyfikacja problemy a następnie sprawna walidacja. Dlatego mnie bardziej inspirują przykłady niż "pomysł na biznes".

Jako, że zasięgi na pstrych algorytmach jeżdżą to postanowiłem zacząć newsletter. Jeśli ciekawią cie demokratyzujące technologię megatrendy, zapraszam: https://jerzydabrowka.substack.com/

Micro Saas to rozwiązanie biznesowe które skupia się na potrzebie niszy - wąskiej grupy użytkowników. Jest prowadzone przez jedną osobę lub mały zespół.

Poprzez lepsze dopasowanie oferuje skuteczniejsze rozwiązywanie problemów. Zobrazujmy to w ten sposób: jeśli w firmie jest dziesięciu pracowników którym można zaoszczędzić parę godzin w miesiącu przez wykorzystanie SaaSowego rozwiązania to może okazać się, że opłata miesięczna 29 USD po prostu bardziej się firmie opłaca.

Czasami ta wartość wynika z kosztu dostosowywania ogólnego, horyzontalnego rozwiązania - jak jakiś duży CRM, który nie przewiduje use case'u wykorzystywanego w firmie i każdy korzystający musi wykonywać szereg dodatkowych, zbędnych kroków - takie rationale stoją za micro i #verticalsaas.ami

Przed popularyzacją #nocode Micro SaaS to był idealny model dla developerów. Dziś platformy takie jak #bubble czy #webflow pozwalają na budowanie rozwiązań osobom które nie mają technologicznego doświadczenia ale są bliżej faktycznych problemów które chcą rozwiązać.

Ostatnią, bardzo dla mnie ważną, charakterystyką Micro SaaSów jest business sustainability > growth. To duzy wyróżnik względem tradycyjnych startupów, zwłaszcza tych finansowanych przez VC.

Parę przykładów Micro SaaSów:

Tally.so to alternatywa dla Typeform - popularnej aplikacji do budowania formularzy internetowych. #Bootstrap.owany dwa lata temu przez dwójkę założycieli niedawno osiągnął 20 tys USD MRR (Monthly Recurring Revenue).

Bannerbear pomaga generować obrazki do SM. Przykład #openstartup w którym można kluczowe metryki oglądać - obecnie na 40 tys USD MRR -> https://www.bannerbear.com/open/

Karma bot to chatbot poprawiający morale w firmie. Obecnie na 28 tys USD MRR - https://www.indiehackers.com/product/karmabot/revenue

Jako ciekawostka na stronie Miro opisany jest Case tworzenia założeń https://miro.com/blog/karma-bot-product-development/

InfluenceKit narzędzie oferujące raporty w czasie rzeczywistym dla kampanii influancerów w Social Media. Na początku 2021 przekraczał 13 tys USD MRR

HYPEFURY tym razem pomagający tworzyć content i budować społeczność na Twitterze. Pod koniec 2021 roku przekraczający 24 tys USD MRR

Nocode otwiera przed pomysłowymi ludźmi szanse na zbudowanie własnego, kieszonkowego Micro Saasa. Na co czekasz? :)

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

O startuperach mówią, że to ludzie którzy dojrzeli by rzucić pracę 9-17 by uwolnić się, zacząć realizować swoje pasje i... pracować 24/7.

Ponad rok temu, po latach spędzonych na menadżerskich stanowiskach zatęskniłem za prowadzeniem produktu hands-on. Czas pandemii sprzyjał rozmyślaniu o "czymś własnym". Wiedziałem czego nie chcę:

  • nie chcę rzucać pracy, raczej myślę o hobbystycznym projekcie

  • nie chcę zewnętrznego finansowania by nie stać się zakładnikiem stworzonej inicjatywy

  • nie chcę budować dużej organizacji, bo zarządzanie projektami i zespołami robiłem przez lata

Micro SaaS

Odkryłem kategorię biznesów jednoosobowych - Micro SaaS - hiper niszowych rozwiązań adresujących bardzo konkretne potrzeby. Bardzo prostych, bez feature creep. Termin #microsaas ukuty został przez Tylera Tringasa, twórcy Storemapper - serwisu pozwalającego na wklejanie mapek ze sklepami (np. na stronie Żabki mapka z wszystkimi Żabkami). Ten temat zasługuję na odrębny wpis - wrócę do tego za tydzień.

Bootstrap

Stwierdziłem, że jestem gotów zainwestować parę złoty, nająć developera który mi napiszę prostego SaaSa. Z pomocą siatki znajomych i po wielu rozmowach znalazłem developera i rozpoczęliśmy pracę. Postępy przychodziły wolniej niż się spodziewałem, nie bez mojej winy - oboje traktowaliśmy to jako side job by po paru miesiącach rozejść się.

Nocode

Wtedy natknąłem się na #bubble - platformę #nocode która pozwala na tworzenie aplikacji bez znajomości kodu. Podchodziłem do niej z rezerwą, miałem w głowie Microsoft FrontPage ale szybko okazało się, że jest to dojrzałe rozwiązanie które pomaga tworzyć aplikacje które stają się faktycznie działającymi biznesami!

Dlaczego nie zostałem founderem tylko developerem

Podróż foundera to troche wyprawa górska. Gdy pokonasz pierwsze wzniesienie wyłania się następne. Gdy nie potrafisz tworzyć technologii, jej stworzenie wydaje się największym wyzwaniem. Gdy to pokonasz zwracasz uwagę na inne: idea validation, market fit, growth, business value, masa operacyjnych wątków; W moim przypadku tworzenie rozwiązań #nocode sprawiało tak dużą frajdę, że nie chciałem o nich myśleć.

CTO as a Service

Dlatego uznałem, że mogę pomagać innym founderom, lewarując swoje korporacyjne i produktowe doświadczenie w tworzeniu produktów technologicznych z pomocą #nocode. Dzięki temu mogę się skupić na tym co naprawdę kocham - budowaniu produktów, w takim najbardziej ścisłym tego słowa znaczeniu. Nocode dodany do osobistych doświadczeń i umiejętności pozwala na stworzenie zupełnie nowej wartości.

A na co #nocode pozwoliłby Tobie?

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

Kim jest Citizen Developer?
Jerzy Dąbrówka

Citizen Developer w firmie

Najpopularniejsza definicja #CitizenDeveloper'a umieszcza go w firmie i opisuje przez pryzmat działania organizacji.

Citizen Developer to osoba która tworzy głównie rozwiązania biznesowe, zazwyczaj dla siebie lub swojego zespołu, używając szerokiego wachlarza dostępnych narzędzi internetowych (Google Workspace, Trello, Slack etc.). Mówi się, że jest "biznesowym technologiem" - co oznacza, że lewaruje swoją eksperckość technologiczną znajomością rozwiązań #nocode / #lowcode przez co drastycznie zwiększa produktywność swoją oraz zespołu.

“You don’t want to be caught up in spending your scarce resources on what is essentially something that can be available as a commodity. You want to bring in the commodity, and build your own IP,” Satya Nadella, CEO of Microsoft

Z punktu widzenia organizacji benefity są klarowne: Z jednej strony nie angażuje wyspecjalizowanych zespołów zdolnych tworzyć rozwiązania cutting edge które mogą być obiektywnym wyróżnikiem na danym rynku. Z drugiej - eliminuje komunikacyjny waste wynikają z zarządzania projektem rozwojowym składającym się z wielu zespołów i ról. Citizen Developer wie czego potrzebuje, nie musi tego tłumaczyć, dokumentować etc. Tworzy rozwiązanie.

"By 2023, the number of active citizen developers at large enterprises will be at least four times the number of professional developers" - Gartner, Future of Applications: Delivering the Composable Enterprise

Citizen Developer. Soloprenuer. Indie Hacker.

Ja lubię na tę rolę patrzeć szerzej - przez pryzmat bardziej społeczny - i osadzam ją w kontekście creators economy. W części o demokratyzacji technologii pisałem o czynnikach - od chmury, przez popularyzacje API driven development po platformy nocode - znacznie zmniejszających barierę wejścia w świat tworzenia aplikacji pozwalając dużej grupie ekspertów dziedzinowych zaangażować się bezpośrednio w budowanie rozwiązań.

De facto w tym ujęciu Citizen Developer to przedsionek do zostania #solopreneur'em czy #indiehacker'em - czyli osobą która wykorzystuję swoją wiedzę domenową do rozwiązania jakiegoś problemu w znanej sobie dziedzinie.

Tworzenie technologicznych rozwiązań nigdy nie było tak proste.

Myślę, że to wspaniała nowina dla pasywnych i aktywnych członków tego trendu. Pierwsi skorzystają na mnogości detalicznych, dopasowanych do potrzeb rozwiązań. Drudzy - bo będą mogli przejąć kontrolę na swoim życiem zawodowym i realizować swoje pasje.

Do poczytania:

O demokratyzacji technologii: https://typeshare.co/jerzy/posts/-N4RsYgIS_JfL5A6LQfK

O Citizen Developer: https://medium.com/mendix/the-future-depends-on-the-rise-of-the-citizen-developer-6cf3d4cd6783

https://www.gartner.com/en/information-technology/glossary/citizen-developer

https://www.dronahq.com/citizen-development/

https://robonomika.pl/citizen-developer-zawod-rola-pomysl-na-kariere

User Avatar

Jerzy Dąbrówka

4y ago

W poprzednim wpisie dotknąłem tematu demokratyzacji technologii której dowodem był skokowy wzrost użytkowników platformy bubble.io. Ale dlaczego to jest istotne?

Developer shortage

Zjawisko braku wykwalifikowanych pracowników IT wskazywane w wielu źródłach m. in. WSJ w 2019 roku wskazywał, że w USA brakowało przeszło 1 miliona osób. Inne raporty wskazują, że ta sytuacja będzie się utrzymywała przez następne lata a pandemia i efekt The Great Resignation tylko wzmacniają ten trend.

The Perfect Storm

Wydaje się, że jesteśmy światkami sytuacji w której wiele czynników sprzyjających istnieje w tym samym czasie:

  • Developer shortage - podnosi presje na organizacje i wzmacnia trend citizen developer

  • API is eating the world - standaryzacja komunikacji ułatwia budowanie złożonych rozwiązań

  • Cloud - infrastruktura jako usługa staje się commodity, jak prąd w gniazdku

  • Platformy no-code i low-code - obecne od lat faktycznie dojrzewają i są gotowe dostarczać kompletne rozwiązania

Czy to zmierzch programowania?

Nie. Jeśli zobrazujemy potrzeby rozwiązań technologicznych jako piramidę to na jej szczycie umieścimy te najbardziej nowatorskie wytwarzane przez duże organizacje. I mimo, że tam zawsze będzie potrzeba programowania, to zjawisko demokratyzacji technologii wpłynie też na tą część. U spodu naszej piramidy są potrzeby rozwiązań dla konkretnych zespołów czy małych i średnich firm które chcą wykładniczo zwiększać swoją produktywność. Wcześniej by to osiągnąć musiały sięgać po talenty zaangażowane na szczycie piramidy co nie raz nie znajdowało uzasadnienia biznesowego.

Work smart, not hard!

Warto dodać jeszcze, że rozwiązania no-code / low-code mogą być wykorzystywane przez programistów do szybkiego dostarczania efektu biznesowego. Prawie 60% specjalistów IT stwierdziło, że używa rozwiązań low-code w projektach na styku IT i biznesu. Wskazują, że dzięki tym narzędziom mogą szybciej i zwinniej dostarczać biznesowo kluczowe rozwiązania.

Professional developers are now leaning on low-code/no-code solutions for applications that don't require developers to write or own them themselves - observes Shiv Ramji

Demokratyzacja technologii

Fundamentalne obniżenie bariery wejścia i poszerzenie grona ludzi którzy mogą dostarczać rozwiązania zwiększające produktywność przy zachowaniu niespotykanej dotąd zwinności i szybkości będzie owocowało niespotykaną innowacją.

Dlatego z uwagą przyglądam się temu obszarowi, który moim zdaniem tektonicznie zmieni zasady funkcjonowania przedsiębiorstw i pracowników w następnych latach.